Kulinarna strona Czech. Co trzeba zjeść i wypić, aby wizytę w Czechach zaliczyć do udanych?

red.
24.10.2017 13:12
A A A
Pub Na Parkánu

Pub Na Parkánu (naparkanu.com)

Nieodłączną częścią zwiedzania każdego kraju jest poznawanie miejscowych specjałów. Nie inaczej jest w przypadku naszych południowych sąsiadów, którzy słyną z pysznego jedzenia i piwa. Są potrawy, których musicie spróbować, aby swój pobyt w Czechach móc uznać za kompletny.

Wiele osób twierdzi, że kuchnia czeska nie ma sobie równych, choć nie należy do szczególnie lekkich. Rzeczywiście, jest bardzo bogata w rozmaite smaki i aromaty, czuć w niej również wpływy niemieckie, węgierskie czy austriackie. Kiedy wchodzimy do restauracji, wspaniałym zapachom czasem trudno się oprzeć. Zaletą kulinarnej strony Czech jest również to, że nie jest tam drogo. Za naprawdę niewygórowaną cenę można najeść się do syta, a jeśli chcecie skosztować najprawdziwszych, czeskich dań, najlepiej oddalić się od głównych szlaków turystycznych i zajrzeć do miejsc, w których stołują się sami Czesi.

Podróż bez knedlików się nie liczy

Zaczniemy od doskonale znanych knedlików. To symbol tego kraju i grzechem byłoby nie spróbować tej potrawy. Nie zdziwcie się jednak, gdy po zamówieniu tego dania na waszym stole pojawi się posiłek zupełnie nieprzypominający polskich knedli. Nazwa potrawy jest bardzo myląca i wielu polskich turystów bywa zaskoczonych, że zaserwowano im coś innego, niż się spodziewali. Knedliki mogą być przygotowane na bazie ziemniaków lub mąki pszennej – są to dwie różne odmiany tej potrawy. Przed ugotowaniem na parze knedliki formuje się na kształt walca. Następnie kroi się je, co sprawia, że wyglądem przypominają kromki chleba. Jest jednak istotna różnica – knedlików pod żadnym pozorem nie kroi się nożem! Używa się do tego natomiast specjalnego… drutu. Tak przygotowane knedliki podaje się jako dodatek do sosów i mięs.

Dużą popularnością wśród dań obiadowych w Czechach cieszy się mięso przyrządzane na wiele sposobów. Szczególnie uwielbiana jest wieprzowina i właściwie z każdej części świni przygotowuje się jakiś specjał. Nie pożałujecie również, jeśli spróbujecie wołowiny. Polecana jest zwłaszcza tzw. svícková na smetane, czyli polędwica podawana z plasterkiem cytryny i żurawiną, w sosie śmietanowym.

Czechy serami stoją

Ale Czechy to nie tylko mięso. Coś dla siebie podczas pobytu w tym kraju znajdą też wegetarianie. Choć obu przysmaków, o których chcemy powiedzieć, powinni spróbować wszyscy. Bo przecież nie można odwiedzić Czech i nie zjeść smażonego sera (po czesku smažený sýr). To grube plastry sera w panierce z mąki, jajek i bułki tartej. Danie nie należy do dietetycznych, ponieważ smaży się je w głębokim tłuszczu, ale choć raz podczas całego pobytu trzeba je zamówić. Ser w takiej postaci serwuje się zwykle z surówką, ziemniakami (lub frytkami) oraz sosem tatarskim bądź majonezem. Choć sama nazwa może sugerować, że nie jest to zbyt smaczne danie, nic bardziej mylnego! Smażony ser wprost rozpływa się w ustach.

Drugi specjał to również ser, tzw. nakládaný hermelín. Hermelín to czeski odpowiednik sera camembert. W kraju za naszą południową granicą podaje się go głównie jako przekąskę do piwa, najlepiej smakuje z wybornym pilznerem.
Ser marynuje się w słoiku z rozmaitymi przyprawami i ziołami (liście laurowe, ziele angielskie, zioła prowansalskie) i olejem roślinnym. Dodaje się też czosnek i cebulę i marynuje od kilku do kilkunastu dni. Jeśli zamierzacie więc wybrać się w Czechach na piwo (a powinniście, to obowiązkowy punkt wycieczki do tego państwa!), koniecznie zamówcie do niego hermelín. Jako przekąska świetnie sprawdzą się też utopence, czyli serdelki z kawałkami słoniny marynowane w occie z papryką i cebulą.

Kraina piwem i winem płynąca

Od jedzeniowych pyszności płynnie, nomen omen, przeszliśmy do tematu piwa, z którego Czechy słyną i które Czesi uwielbiają. Po długim dniu zwiedzania odpoczynek z kuflem zimnego piwa w dłoni brzmi jak kwintesencja udanego wieczoru. W końcu to właśnie w tym kraju, a dokładnie w Pilznie, narodził się pierwszy złoty lager. Pilzno warto zapisać na swojej liście miast do odwiedzenia. Od 1842 roku w tamtejszym browarze Prazdroj warzony jest znany na całym świecie pilzner – Pilsner Urquell. Nazwa powstała, aby odróżnić oryginał od setek imitacji, które zaczęły powstawać na całym świecie. Pilzneński browar można zwiedzać, a jedną z ważniejszych atrakcji wycieczki jest kosztowanie niefiltrowanego i niepasteryzowanego Pilsnera nalewanego prosto z dębowej beczki.

Jest jednak jeszcze jedno miejsce w mieście (i na świecie), w którym możecie napić się takiego Pilsnera Urquella, jak ten serwowany w piwnicach browaru. To restauracja Na Parkánu, w której podawane jest wyłącznie to piwo. Podczas specjalnych wydarzeń można skosztować tam identycznego trunku, jak ten z podziemi Prazdroju prosto z drewnianej beczki. Na co dzień natomiast serwowany jest tam niepasteryzowany Pilsner z tanka. Pub został otwarty w 1966 roku w budynku, którego przeznaczenie wielokrotnie zmieniało się na przestrzeni lat – od więzienia po szpital. Nazwa lokalu nawiązuje do słowa „parkány”, czyli murów otaczających miasto, przy których znajduje się pub.

Wnętrze pubu Na ParkánuWnętrze pubu Na Parkánu naparkanu.com

Bar połączony jest z Muzeum Piwowarstwa i słynie również z pysznego jedzenia oraz świetnej atmosfery. To ulubiony pub piłkarskiej reprezentacji Czech, która przychodzi do niego, aby świętować swoje sukcesy. Pracownicy pubu obsługiwali również czeską drużynę olimpijską oraz księcia Monako.

W tym kraju powstają jednak nie tylko doskonałe piwa, ale również wyborne wina. Głównym regionem winiarskim jest tzw. morawski region winiarski, czyli Morawy Południowe. Winnice ciągną się tam od Brna aż po granice z Austrią i Słowacją, na przestrzeni niemal 115 km. Wśród czerwonych win szczególnie wyróżnia się wytrawna Frankovka i słodkawy sv. Vavrinec, który charakteryzuje się śliwkowym aromatem. Do dań rybnych najlepiej zamówić Ryzlink bądź Palavę.

Z kolei czeski region winiarski leży na północy kraju i jest dużo mniejszy niż Morawy Południowe. Winnice położone są głównie na północ od Pragi, na południowych stokach nad Łabą i jej dopływami. Winorośl porastająca strome zbocza w tym regionie wywodzi się od roślin sprowadzonych z Francji przez cesarza Karola IV. Jej owoce są białe i kwaskowe. 

Sycące, aromatyczne potrawy, doskonałe wina i jeszcze lepsza piwa są dowodem na to, że Czechy to kraj, który zadowoli nawet najbardziej wymagające podniebienia. Nie pozostaje więc nic innego, jak zaplanować wycieczkę za naszą południową granicę. Ot, choćby i w najbliższy weekend.

Browar w Pilznie jest inny niż wszystkie. Tradycja jest równie cenna jak warzone tam piwo